Dale Carnegie
A jak się mają sprawy z Waszymi przyjaciółmi? 
U mnie… różnie. Ale jedno wiem na pewno – jestem dziś w bezpiecznych rękach. Własnych.
Mam do siebie większe zaufanie niż kiedykolwiek. Szybko wyciągam wnioski, wierzę, że nawet z trudnych historii mogą wyniknąć dobre rzeczy.
Mam też intencję, by być dobrym człowiekiem – ale nie naiwnym. Mądrym. Doświadczonym.
Bo zrozumiałam, że nie każdy, kto mówi „jestem po Twojej stronie”, ma ten sam cel.
Pozycja, do której warto wracać, a już napewno choć raz w życiu przeczytać – niezależnie od tego, czy jesteś liderem, sprzedawcą, partnerem w związku czy po prostu chcesz lepiej rozumieć ludzi.
To nie jest książka o manipulacji. To książka o uważności, relacjach, szacunku i budowaniu porozumienia.
O tym, że słowo „tak” ma większą moc niż tysiąc argumentów, a droga do zgody zaczyna się nie od różnic – tylko od wspólnego celu. 
W rozdziale „Sekret Sokratesa” Carnegie pokazuje prosty tip, który warto znać w każdej negocjacji:
I jeśli tylko potrafimy to dostrzec i nazwać, rozmowa od razu staje się łatwiejsza.
To ta sama mądrość, którą znajdziecie w „Jak przestać się martwić i zacząć żyć” – jednej z pierwszych książek, jakie Wam tu polecałam.
Dziś wracam do tych małych książeczek z nowym spojrzeniem. I tylko potwierdzam, że proste zasady wciąż działają najlepiej.
Niech będzie w nich więcej „tak” niż „nie”.
Z życzliwością,
Magda
