Jaki kraj, taki Fredrik?! ![]()
Nie wiem, czy wiecie, ale ja szkolenie z najlepszej sprzedaży nieruchomości na świecie przeszłam… już kilkanaście lat temu!
Tak, dokładnie, oglądając po kilka razy wszystkie sezony „Million Dollar Listing New York” z Fredrikiem Eklundem w roli głównej. ![]()
I wiecie co?! Do dziś w Polsce takiego szkolenia nie ma!
A szkoda, bo byłby to hit. ![]()
Fredrik był moim mentorem, zanim w ogóle zamarzyłam żeby zostać agentem nieruchomości. To on nauczył mnie, że kluczem do sukcesu jest autentyczność, efekty i odrobina szaleństwa, bo jak się wyróżniać, to na całego!
Oglądałam te odcinki z wypiekami na twarzy, a każda jego transakcja, taniec zwycięstwa i szalony pomysł na marketing zapalały we mnie myśl: „Ja też tak chcę!”![]()
![]()
Kiedy w 2016 roku otwierałam swoje biuro, miałam w głowie jedną wizję: pracować jak Fredrik, ale w Polsce. Nie będę ukrywać, że wyobrażałam sobie siebie jako „polskiego Fredrika Eklunda” – sprzedającą domy z takim rozmachem, jak on sprzedawał luksusowe apartamenty w Nowym Jorku.
Marta Luber, moja koleżanka po fachu, doskonale o tym wiedziała, dlatego na otwarcie dostałam od niej książkę „Sprzedaż” Marta, jesteś wielka! ![]()
Dzięki Fredrikowi nauczyłam się, że marketing to nie wszystko – prawdziwa kariera opiera się na zamykaniu transakcji!
Możesz być najbarwniejszą postacią w branży, ale jeśli za tym nie stoi eksperckość i wyniki, daleko nie zajedziesz. To jego historia i podejście do pracy pomogły mi stworzyć UP HOUSE – firmę, która specjalizuje się wyłącznie w sprzedaży domów, z najwyższymi standardami i najlepszymi wynikami.
Do dziś Fredrik jest moim mentorem. Dlaczego? Bo jego autentyczność i odwaga przypominają mi, że sukces to coś więcej niż liczby – to życie w zgodzie ze sobą i robienie rzeczy po swojemu.
A że robi to z nonszalancją, tanecznym krokiem i czasem bezczelnością? Tym lepiej! ![]()
Dla moich kolegów i koleżanek z branży – jeśli jeszcze nie czytaliście „Sprzedaży,” zróbcie to. Ta książka to nie tylko lekcja sprzedaży, ale też przypomnienie, że warto marzyć i konsekwentnie te marzenia realizować.
A kto wie, może Wy też znajdziecie swojego Fredrika? ![]()
Jaki kraj, taki Fredrik? Może i tak, ale jedno jest pewne: to dzięki niemu dziś robię to, co robię, w sposób, w jaki to robię.
I za to jestem wdzięczna! ![]()
![]()
